O NAS

Moje psy i ja cieszymy się słońcem we własnej zagrodzie od 15 lat.
Psy towarzyszyły mi już dawniej, tak naprawdę od dziecka. Był i Tupi, kupiony niekoniecznie za zgodą rodziców, i Morus - znajda, i Kubuś azylowiec. Była wreszcie Dina - znajda o piekielnym temperamencie, zdecydowanie nieufna wobec całego świata.
Gdy uciekłam z zadymionego Krakowa na prawie wieś, wraz ze mną zamieszkały labradorka Aza i goldenka Beza. I do dziś towarzyszą mi ich dzieci i wnuki.
Psy z mojej hodowli prezentują wyrównany temperament i - jak przystało na przedstawicieli swoich ras - chciałyby darzyć miłością wszystkich ludzi.
Moja hodowla może zmieścić się na jednej kanapie - wszystkie zwierzaki mieszkają w domu i pozostają ze mną także po zakończonej karierze wystawowej czy hodowlanej. Seniorka Ashanti - matka mojej pierwszej goldenki Bezy, wyproszona od poprzednich właścicieli - ma już trzynaście lat, ale nadal jest w doskonałej na swój wiek kondycji i cieszy się jeszcze towarzystwem prawnucząt.
Jeśli szukasz niekłopotliwego przyjaciela, który będzie podążać za Tobą na wszystkich Twoich drogach, zajrzyj do nas.